• Wpisów:14
  • Średnio co: 73 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 13:51
  • Licznik odwiedzin:5 006 / 1101 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Hej nie mam pomysłu na rozdziały. Standard. Ale mam pomysł chcecie 10 faktów o mnie?? A przy okazji stwierdziłam że będę pisała tylko one shoty . Co wy na to??

MxoxoH<3
 

 
One shot ,,Pamiętny Sylwester"

Violetta:
Jestem najczęściej rozpoznawalną kobietą na świecie. A moje przyjaciółki zaprosiły mnie na sylwestra w Meksyku. Dzięki temu że jestem piosenkarką mam pieniądze tam pojechać. Moje przyjaciółki tam mieszkają bo w Buenos Aires jest szkoła artystyczna a one są tam na wymiany. Jako jedyna z naszej 5 zostałam piosenkarką, a wszystkie inne zostaną aktorkami.

Ludmiła:
Tak się cieszę!! Właśnie z Franciscą, Camilą i Naty przygotowujemy Sylwestra. Vilu przyjedzie 1 godz. przed imprezą i mamy zamiar się dobrze bawić.

Francisca:
Ostatnio na wymianie poznaliśmy fajnych chłopaków. Będą na imprezie: Marco (staje się moim chłopakiem), Federiko (już chłopak Ludmiły), Brodway (chłopak widać że zakochany w Cami), Maxi( nasz kolega, znamy go jeszcze ze szkoły w Argentynie) i Leon (przystojny meksykanin, kolega ze szkoły, i to ma być chłopak Vilu). I to właśnie nasz plan, Vilu nie może znaleźć sobie chłopaka bo cały czas jest zajęta więc my jej znalazłyśmy.

Sylwester

Vilu:
Jestem na lotnisku i czekam na moje przyjaciółki.

Naty:
Dziewczyny gadały o modzie a ja się czasem odzywałam. Nagle zobaczyłam Vilu od razu i wszystkie pobiegłyśmy do niej. Przywitałyśmy się i pojechałyśmy do naszego domu.

Cami:
Jak przyjechałyśmy od razu poszłyśmy się ubierać i malować.
Wszyscy na nas czekali. Jak przyszłyśmy zaczęłyśmy tańczyć z chłopakami. A Vilu stała przy barku i patrzyła się na Leona. Wydaje mi się że chyba nasz plan się sprawdzi.

Federiko:
Tańczę z Ludmiłą i patrzę na mojego kumpla Leona. Z nikim nie tańczy tylko patrzy się na Violette. Wiele dziewczyn chciało z nim tańczyć ale on odmawia.

Leon:
Po drugiej stronie barku stoi przepiękna dziewczyna. Z tego co wiem jest to ta sławna piosenkarka Violetta. Chyba pójdę się zapytać czy ze mną zatańczy w końcu raz się żyje.

Violetta:
Podszedł do mnie bardzo przystępny mężczyzna na którego się cały czas patrzyłam.
-cześć- powiedział nieśmiało
-cześć- odpowiedziałam
Rozmawialiśmy przez godzinę i potem poszliśmy na spacer. Dowiedziałam się że chodzi do klasy z moimi przyjaciółkami, że w przyszłości chcę zostać najlepszym aktorem i piosenkarzem no i że nazywa się Leon i ma 19 lat.

Fran:
Od jakiegoś czasu nie widzę Vilu i Leona mam nadzieję że nasz plan się zrealizuje.

Leon:
Myślałem że jako piosenkarka będzie egoistką ale myliłem się jest strasznie miła. Wziąłem ją w romantyczne miejsce wiem może za wcześnie, ale ona mi się strasznie podoba.
-ale tu ładnie- powiedziała
-tak jak ty
Ona uśmiechnęła się. A ja podeszłem bliżej i ją pocałowałem. Myślałem że się odsunie ale ona odwzajemniła pocałunek. Wyjaśniliśmy sobie że zakochaliśmy się w sobie. Zapytałem się jej czy będzie moją dziewczyną a ona się zgodziła.

Cztery lata później.

Vilu:
Ja i Leon jesteśmy od 3 lat małżeństwem i mamy cudowną 2 letnią córkę którą nazwaliśmy Ludmiła bo gdyby nie moja przyjaciółka bym nigdy nie spotkała Leona. Co do mojej kariery nadal jestem piosenkarką narazie tylko nagrywam piosenki bo przez to że mam córkę małą nie mogę jechać w trasę, ale za 2 lata pojadę i do niektórych krajów wezmę ze sobą Ludmiłke i Leona. Leon został aktorem narazie nagrywa odcinki do młodzieżowego serialu. Podsumowując Całe MOJE ŻYCIE NABRAŁO SENSU DOPIERO PO PAMIĘTNYM SYLWESTRZE.


No hej tak jak obiecałam jest one shot o sylwestrze. Mam nadzieję że się podoba. Jak zwykle proszę o dużo komków.

I ŻYCZĘ WAM SPEŁNIENIA MARZEŃ I SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!!



 

 
Witam was w ten dzisiejsze popołudnie. Niestety nie mogę wam życzyć dużo śniegu. Ale życzę wam dużo zdrowia, szczęścia i wiele prezentów. A sobie życzę żeby coraz lepiej mi się pisało. Do każdego z was te życzenia kieruje i mam nadzieję że wy też nie będziecie mi źle życzyć. Wszystkich was bardzo gorąco pozdrawiam i życzę miłej wigilii, a jutro poprzechwalamy się prezentami.







MxoxoH<3
 

 

Hey

Jak się macie? Ja zaraz idę na wigilię klasową.
A i jeszcze chcę wam powiedzieć że MOŻE na sylwestra napiszę one shota.
Cieszycie się???
 

 
Cami:
No nie a ja muszę siedzieć z tym idiotą andresem. Vilu to ma fajnie siedzi z najbardziej przystojnym chłopakiem z klasy, kapitanem drużyny koszykówki a ona jeszcze wybrzydza. Ja od razu bym się z kimś takim umuwiła.

Vilu:
No nie będę musiała siedzieć z Leonem. No niby jest spk i nie muszę siedzieć z andresem, ale wydaje mi się że się z leonem nie dogadam. Ponieważ on ma zupełnie inny styl życia. Ja wolę się uczyć a on tylko gra w kosza albo na
X boxsie.

Leon:
Tak!! Boże jak ja się cieszę że siedzę z violettą. Bo ona mnie średnio lubi a ja się w niej podkochuje, oczywiście skrycie. Więc mam czas żeby się do mnie przekonała.

http://4.bp.blogspot.com/-CaG0yiNbDyg/UlMyGCOf55I/AAAAAAAAAs4/JC_1TXrSN2Y/s1600/LeonVioletta2.png


Fran:
Właśnie idziemy z dziewczynami na koktajl bez Vilu. Nie myślcie sobie że się pokłuciłśmy czy coś, ale chodzi o to że Violetta ma za 2 tygodnie urodziny i musimy coś wymyśleć.
- wiem- krzyknęła ludmi
- możemy zabrać ją na zakupy
- nie w zeszłym roku to zrobiliśmy
Nagle wpadł mi pomysł do głowy.
- może zorganizujemy jej imprezę niespodziankę
- Ok- wszystkie się zgodziły.
- ale gdzie??
No właśnie to jest pytanie.

Leon:
Podszedłem do dziewczyn i z nimi zacząłem gadać.
- hej- powiedziałem
- siemka- odpowiedziały
- sorki ale podsłuchałem waszą rozmowę i chyba mam miejsce w którym możemy zrobić jej imprezę.
Wszystkie się zastanawiały gdzie.
- powiedz gdzie- spytała Naty
- nie powiem wam dopiero jutro po lekcjach tu się spotkamy i o tym pogadamy, bo muszę dostać pozwolenie.
Patrzyły się na mnie dziwnie, a ja powiedziałem do nich
- sory było miło ale umuwiłem się z fede na kosza. No to pa
- cześć- powiedziały a ja wyszedłem z restauracji.

Violetta:
Niewiem co się dzieje dziewczyny dziś się dziwnie zachowywały i poszły na koktajl beze mnie. No na szczęście Fede zabierze mnie ze sobą na trening kosza. Fajnie nareszcie zobaczę czy mój brat ma naprawdę do tego talent.

Fede:
Jestem z Vilu na boisku i czekamy na chłopaków. Nie jestem pewien czy dobrze zrobiłem dając jej prowadzić rozgrzewkę. O idą chłopaki!!
- siema- mówię, oni w jednym momencie odpowiadają
- cześć
Chwilę gadamy a nasz kapitan- Leon w jednej chwili mówi a bardziej krzyczy.
- koniec pogaduszek kto prowadzi dziś rozgrzewkę?
Podszedłem do niego i wytłumaczyłem mu że obiecałem Vilu dziś prowadzić rozgrzewkę. Każdy pomyślał że to będzie najmniej męczący trening. Jednak tak nie było.

Vilu:
Oni myślą że ja im nie dam wycisku. Zdziwią sie.
- 15 kółek dookoła stawu szybko- krzyknęłam a oni szybko pobiegli. Potem inne ćwiczenia im zadałam. A na koniec prawie nie mieli siły grać. Maxi się zapytał
- z kąd ty znasz tak męczące ćwiczenia?
Ja odpowiedziałam
- posłuchajcie my żeby tak wam dopingować musimy też ćwiczyć.
Chłopaki byli bardzo zadowoleni i nawet zazdrościli federiko że ma taką siostrę.
Bardzo mi się po tym poprawił humor.

W domu.
German:
-Jak tam na treningu?- spytałem federiko.
-masakra, vilu nas strasznie wymęczyła,ale potem mi zazdrościli takiej siostry- odpowiedział mój syn i po raz pierwszy zauważyłem że przytula violettę.

Vilu:
Zmęczona po całym dniu poszłam się wykąpać i zjadłam kolację w pokoju. Potem umyłam zęby i poszłam spać.

Fede:
Po zjedzeniu poszłam wykonać wszystkie wieczorne czynności i poszłem spać bo byłem zmęczony po treningu prowadzonym przez vilu.

Hejjj!!
W ciągu całego miesiąca napisałam tylko ten rozdział i początek 4. Wiem beznadziejna jestem ale co mam poradzić jestem w 6 klasie i teraz mieliśmy próbny test a ja musiałam się to niego uczyć. Nie zapomnijcie o komkach i lajkach.

I jeszcze...
Chcielibyście taki trening jak chłopaki mieli?
I czy leon przekona do siebie Vilu?
W jakim miejscu Leon i dziewczyny zrobią imprezę dla Vilu?
I po co Leon musi uzyskać zgodę?

Odpowiedź na wszystkie pytania będzie w następnym rozdziale.

MxoxoH<3
  • awatar Everything is possible!: Świetny!
  • awatar ♡World Youtube ☆: Boski <3 No taqqq.... Na testach siedziałaś przdemną :D Boskie te włosy miałaś ;) 1.Nie!!! :D Maratończyk na naszym w-f mi wystarczy! :D 2.Taq♥ 3.Nie mam pojęcia! 4.Zależy gdzie to robi ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Uwaga!

Cześć jak tam u was???
U mnie się spk tylko mam mały problem nie mam weny. I dlatego w sobotę nie będzie rozdziału.
I nie wiem kiedy wrócę... No wrócę jak wena wróci, a jak ma ktoś pomysł na rozdział 3 niech pisze na priv.
A jak już ktoś będzie miał ten pomysł i mi wyślę oczywiście nie przywłaszcze go sobie tą osoba będzie miała dedykowany rozdział i będzie mógł wybrać czy chcę kolaż czy dedyk i z kim chcę.

To tyle mam nadzieję że pomożecie mi!!!
MxoxoH<3
 

 
Violetta:
Jestem 7 letnią uczennicą i mam na scenie już się całować to będzie okropne. Ale co najgorsze ten chłopiec jest najprzystojniejszy w całej szkole. A ja skrycie się w nim kocham.

Jorge:
Jestem 8 letnim chłopcem lubię grać w teatrzykach. Ale podwójnie się cieszę że mogę w młodym wieku zagrać już scenę z buziakiem to jest super, a szczególnie dlatego że dziewczynka którą mam pocałować to Martina. Bardzo ja lubię a nawet kocham trochę.

2 dni później.

Martina
Zaraz występ bardzo się stresuje bo będę miała się pocałować z Jorge.

Jorge:
Wychodzimy na scenę, uwielbiam to robić. Każdy wypowiedział swoją rolę bez zająknięcia, aż do sceny mojego pocałunku z tini. Gdy się do niej zbliżyłem na widowni zapadła cisza. A ja już prawie ją pocałowałem ale ona nagle uciekła, nie wiem dlaczego.


Tini:
Gdy on się zbliżał ja uciekłam że sceny i że szkoły. Jak wróciłam do domu przy kolacji zaczęłam o tym rozmawiać z rodzicami.
- tini czemu uciekłaś??
- tato, angi możemy wyjechać... proszę
-Ale dlaczego???
- Nie pójdę spowrotem do tej szkoły i nie spojrzę więcej w oczy Jorge proszę wyjedźmy
- No dobrze ale tylko i wyłącznie do Włoch
Gdy wszyscy się zgodzili zaczęłam się pakować a angi zadzwoniła do szkoły powiedzieć że już jutro wyjeżdżam. Z jednej strony się cieszę ale z drugiej głupio że z koleżankami będę się widzieć tylko w komputerze.

Następny dzień.

Jorge:
Nie ma dziś tini jestem ciekawy dla czego. O idą dziewczyny zapytam ich dlaczego nie ma tini.
- hej Jorge
- hej- odpowiedziałem
- czemu nie ma martiny??- od razu się zapytałem.
- ona wyjechała, przeprowadziła się do Włoch.
Załamany podziękowałem im i odeszłem. Cały dzień nie mogłem się skupić.

Tini:
Właśnie dolecieliśmy do Włoch. A już jutro idę do nowej szkoły.


5 lat później.

Jorge:
Jestem już we Włoszech. Wiem może to być głupie że po 5 latach jej szukam i w dodatku jak mam narzeczoną ( Stephie). Ale muszę się z nią zobaczyć.

Martina:
Zgodziłam się z nim zobaczyć bo muszę mu to wszystko wytłumaczyć. Dałam mu mój adres i ma ty przyjść za...No powinien już być. O przyszedł.
- cześć
- cześć- odpowiedziałam
- wytłumacz mi to wszystko
No i super od razu mu wytłumaczę i koniec.

Jorge:
Jak mi to wszystko wytłumaczyła to podszedłem do niej i ją pocałowałem. Potem można domyśleć się co było dalej.

Rano.

Jorge:
Gdy się obudziłem dopiero do mnie dotarło że zdradziłem Stephie. Więc żeby się nie domyśliła ubrałem się szybko i wyszedłem.

Tini:
Było mi przykro że poszedł bez pożegnania ale co ja się martwię przecież on ma narzeczoną.


1 później.

Tini:
Wszystkie moje koleżanki i cała moja rodzina wie już że jestem w ciąży, ale nie wiedzą kto jest ojcem. Ja wiem... Jorge.
Muszę mu to powiedzieć, ale on ma jutro ślub. No trudno ja napiszę mu list i wyślę poleconym.

Następny dzień.

Jorge:
Już ubrany w garnitur i pełen wątpliwości czy naprawdę kocham Stephie. A moja siostra mechi dała mi list od tini, od razu przeczytałem. Napisała:

Drogi Jorge!
Nie chcę cię zniechęcać do twego ślubu ale mam nadzieję że nie zapomnisz o tym co się stało miesiąc temu. No ja na pewno nie zapomnę bo coś mi po tym zostało. Dokładnie ciąża, tak dobrze myślisz jestem w ciąży a ty będziesz tatą. Ale spokojnie nie musisz mi nic płacić ani nie musisz się z tym dzieckiem spotykać.
Twoja kochająca cię
Tini<3

Jak się o tym dowiedziałem padłem na kanapę a ludmi mnie pocieszała.
Przyszedł czas na ślub.
Ksiądz się zapytał Stephie.
- czy ty Stephie chcesz wziąć za męża Jorge?
- tak- odpowiedziała
- czy ty Jorge chcesz wziąć Stephie za żonę?- spytał po raz kolejny ksiądz, a ja odpowiedziałem.
- nie
Ona zaczęła mnie wypytywać czemu a ja jej powiedziałem ,,przepraszam" i uciekłem.

2 lata później.

Jorge:
Wróciłem do tini i razem wychowujemy naszego synka któremu daliśmy na imię Leon. Jesteśmy razem prze szczęśliwi.
Martina do mnie podeszła i zaczęliśmy rozmawiać.
- Jorge znowu będziesz musiał się namyślać jak nazwiesz ale tym razem córkę.
Ja od razu widziałem o co chodzi. Podeszłem do niej i ją pocałowałem. A nasz leonek na nas patrzył. Martina powiedziała do nas kocham was moi chłopcy. A ja jej odpowiedziałem.
- my ciebie też.
A Leon powiedział pierwsze słowo ,,kocham was".


I jak wam się podoba?
Myślę że całkiem niezły jak na pierwszy raz. Jak zwykle proszę o komki i rozdział będzie.... No właśnie nwm kiedy (nie mam weny). Sorki. A wczoraj nie dodałam bo byłam u babci i chodziłam na Halloween.

MxoxoH<3
 

 
Cześć!!
Mam 3 wiadomości.
Więc tak :
1. Przepraszam ale jutro nie będzie rozdziału bo jadę na wesele mojej cioci.
2. Rozdziałów nie będzie na razie, brak weny nic na to nie poradzę.
3. Nie martwcie się właśnie pisze one shota o Halloween oczywiście opublikuję 31.10.

Nie bedzie rozdziałów ale będzie konkurs ale więcej info w niedzielę lub w poniedziałek.
Miłego wieczoru!!!

MxoxoH<3


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Vilu:
,,Obudziłam się w świetnym humorze, bo dziś zobaczę moich przyjaciół. Nie tylko dziewczyny, ale niestety będę musiała oglądać też tą żmije lare." Takie myśli mnie nachodziły jak się obudziłam. Jak wstałam to poszłam wykonać wszystkie poranne czynności.



Federiko:
Gdy wstałem z wielką niechęcią poszedłem do mojej łazienki. Tam się szybko umyłem i ubrałem, no ale przez 10 minut układałem moją fryzurę. Potem zeszłem na dół i zająłem moje miejsce.
Czekałem aż Olga ( nasza gosposia) przyniesie śniadanie. W międzyczasie na dół zeszłam pięknie ubrana Violetta. Żeby ukryć zachwyt powiedziałem tylko że ładnie wygląda i zaczęłem jeść śniadanie które Olga nareszcie przyniosła. W czasie śniadania rozmawialiśmy o koszykówce i o chilliderstwie.

German:
Kiedy zawiozłem moje dzieci pod szkołę, wróciłem do biura i zacząłem pracować.

Cami:
Rozglądałam się w poszukiwaniu dziewczyn. O znalazłam je, podbiegłam do nich, a to było trudne w wysokich koturnach. Jak się przywitałyśmy że sobą zaczęłyśmy rozmawiać o szkole i o chłopakach. A później odeszłam i zaczęłam rozmawiać z pewnym nowym chłopcem.

Ludmiła:
Nie mogę w to uwierzyć że Violetta nie chcę mieć chłopaka. Może to się wydawać nie którym dziwne ale ja zmieniam chłopaków co miesiąc.

Leon:
Przyszedłem na rozpoczęcie roku razem z bratem (Marco, który zacznie się uczyć w tej szkole co ja). Nagle zobaczyłem chłopaków. Poszliśmy do nich i zaczęliśmy gadać o wczorajszym meczu. Ja w połowie rozmowy się odłączyłem bo zagapiłem się na Violette. Wyglądała prześliczne. Ale moje przemyślenia przerwali chłopacy. I powiedzieli że ja niby zakochałem się w siostrze mojego najlepszego kumpla. Bzdura, no ale im tego się nie da wytłumaczyć. Zaraz potem poszliśmy do głównej sali na rozpoczęcie roku.

Maxi:
Prawie zasnąłem jak mówiła pani dyrektor dopiero się ożywiłem jak zaczęła mówić o meczu koszykówki który odbędzie się już za tydzień.

Marco:
Po przemowie i uroczystym rozpoczęciu roku rozeszliśmy się do domów. Leon przez całą drogę był nieobecny. Jakby o kimś myślał.

Vilu:
W drodze powrotnej chyba tylko Fede złe się czuł w towarzystwie dziewczyn. Bo przez całą drogę wszystkie się śmiałyśmy a on nie. No trudno w domu się go zapytam dlaczego.

Francisca:
Pożegnałyśmy się przy domu Vilu i federika i dalej poszłyśmy w inne strony.

Vilu:
- Boże jak się cieszę że jutro idziemy już do szkoły- powiedziałam radosnym głosem, a Fede powiedział,
- Ja się tylko cieszę że będą treningi koszykówki i mecze.

Federiko:
Nie chcę mi się jutro iść do szkoły!!!
- Fede co ty taki naburmuszony?- spytała moja przeszczęśliwa siostra. Naprawdę nie wiem jak ona może lubić szkołę.
- No bo mi się nie chcę jutro iść do szkoły, a ty cały czas o tym gadasz- odpowiedziałem jej. Ona zaczęła się śmiać i zaczęła mnie gilgotać a tata widząc to się dołączył i obydwoje mnie gilgotali, a ja się śmiałam.

German:
Coś takiego widziałem po raz pierwszy moje dzieci i ja razem się śmialiśmy i bawiliśmy. Tak nie było od.... No od chyba 10 lat. Za dużo czasu poświęciłem pracy. Nie chcę jechać do Francji, ale muszę. Wiem może pojadę z nimi a potem oni wrócą do Argentyny w poniedziałek a cały weekend spędzę z nimi.
- słuchajcie za 2 dni wyjeżdżamy- powiedziałem a oni się zdziwili.
- Jak to jedziemy, przecież ty tylko wyjeżdżasz?- spytali Vilu i Fede.
- No pomyślałem że możemy wyjechać w piątek i byście zostali razem ze mną w Paryżu na weekend- powiedziałem.

Violetta:
Fede się strasznie ucieszył, mi się to nie podobało bo bym miała zaległości w szkole, więc pobiegłam na górę do pokoju i wszystko przemyślałam. Wieczorem zeszłam na dół i rozmawiałam z tatą.
- tato przemyślałam ten wyjazd i możemy pojechać z tobą pod jednym warunkiem- tata się zapytał- jaki jest warunek?- odpowiedziałam - no że razem z nami pojedzie Ludmiła, Francisca, Cami i Naty.
- No dobrze- zgodził się tata.
Ucieszyłam się, ucałowałam tatę na dobranoc i pobiegłam do mojej sypialni.
Opisałam wszystkie moje myśli w pamiętniku i poszłam spać.

Następny dzień.

Vilu:
Gdy się obudziłam, ubrałam i zeszłam na śniadanie byłam strasznie podekscytowana że dziś jest pierwszy dzień szkoły. W przeciwieństwie do mojego brata, bo on jest strasznie leniwy i by wolał chodzić tylko na treningi. No cóż charakteru mu nie zmienię.

Federiko:
Jak wyszliśmy z domu skierowaliśmy się w stronę szkoły (najbardziej znienawidzonego przezemnie miejsca). W czasie drogi zaszliśmy po Cami, Fran, Naty i ludmiłę, która wyglądała najładniej z wszystkich.

Cami:
Jak weszliśmy do szkoły skierowaliśmy się do szafek a później do sali. Pani od matmy przydzieliła nas żebyśmy siedzieli chłopak-dziewczyna. Fran będzie siedzieć z Marco, Ludmiła z federiko, Violetta z Leonem( oni do siebie tak pasują i w dodatku jak się na siebie patrzą, ale Vilu jest uparta i mówi że nie chcę mieć chłopaka), Naty z maxim, a ja.... O nie!!!!



Jest dłuższy i mam nadzieję że się podoba. Mi osobiście się niezbyt podoba nie miałam na niego weny. No mam nadzieję że chociaż wam się podoba. Proszę o dużo szczerych komków.

MxoxoH<3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Federiko:
Dzień przed rozpoczęciem roku gdy wszyscy moi kumple już wrócili, zaczęliśmy trenować bo już tydzień po rozpoczęciu mamy mecz koszykówki.

Leon:
Tak się cieszę że już wróciłem. Wprawdzie Meksyk to moje ukochane miasto ale w Argentynie czuję się swobodnie.

Federiko:
Ktoś do mnie dzwoni od 10 minut no więc odebrałem. To ojciec, przeprosiłem moich kumpli i odszedłem na chwilę:
-halo- odpowiedziałem nie za miłym tonem.
W telefonie usłyszałem głos taty
- Tak się teraz mówi do ojca??- zapytał
- przepraszam po prostu z chłopakami teraz trenujemy
- No cóż to już nie potrenujesz bo właśnie z Vilu po ciebie jedziemy,i pojedziemy do pizzerii.
,,federiko nagle rozbłysły oczy" zapytał
- A pojedziemy do mojej ulubionej włoskiej pizzerii??
- Tak synek
- No dobra to ja zaraz będę czekać na parkingu na was
- Ok pa synku
- pa

Maxi:
Fede długo gada przez ten telefon,o już idzie ciekawe z kim gadał?
- hej z kim gadałeś?- spytał Leon
- ja z tatą a co??
- No bo nigdy nie rozmawiasz z nim tak długo
- No po prostu musiałem się go o kilka rzeczy zapytać
- o jakie?- zapytał Marco który przyszedł na ich trening na prośbę brata( Leon)
- No bo chodzi bo to że mój ojciec razem z Vilu mnie zabierają do mojej ulubionej włoskiej pizzerii
- aaa- odparli wszyscy wiedząc że fede uwielbia z siostrą i z tatą jeździć do tej pizzerii.

Violetta:
Ja i tata już czekamy na Fede przez całą drogę siedziałam w szkole telefonie i umawiałam się z moimi koleżankami na pidżamaparty. O Fede już idzie.
Gdy dojechaliśmy i zaparkowaliśmy, poszliśmy zamówić pizzę. Mój kochany brat zamawiał i wybierał no bo on najlepiej się zna na pizzy.
Gdy wracaliśmy rozmawialiśmy o rozpoczęciu roku i o innych tematach.
Jak wróciliśmy poszłam się umyć, przebrać się w piżame i poszłam spać.
Miałam cudowny sen o mojej przyjaźni z ludmiłą, naty, Fran i Cami.

I jak podoba się... No mam nadzieję bo mi się nie podoba ale ocenianie zostawiam wam. A i proszę o szczere komki.

MxoxoH<3
 

 
Violetta:

Właśnie siedzę z dziewczynami w galerii i szukamy odpowiednich ubrań na rozpoczęcie roku szkolnego, które będzie jutro.

Ludmiła:

Kupiłam 5 sukienek i 3 pary butów, no bo w końcu nie wiem jeszcze co założyć na rozpoczęcie roku. Vilu kupiła piękną jasno różową sukienkę i tego samego koloru szpilki.

http://b1.pinger.pl/8d71705b515d192ffcdf7b19791214c4/1pm.jpgami


cami kupiła 1 sukienkę i 1 parę szpilek. Fran kupiła 2 pary butów i 1 sukienkę.

Fran:

Byłyśmy z dziewczynami w kawiarni by odpocząć po zakupach
F- ej gdzie jest Naty?
L- nie mogła przyjść bo musiała jechać na lotnisko odebrać siostrę
V- szkoda że jej z nami nie ma
C- no dobra a zmieniając temat ciekawe czy w tym roku dojdzie do naszej klasy jakiś nowy chłopak??
V- myślę że... przepraszam mój tata dzwoni

Violetta:

rozmowa telefoniczna
V- część tato
G- część córeczko gdzie jesteś?
V- ja w kawiarni a co?
G- pomyślałem że po ciebie przyjadę, pojedziemy po federiko i pojedziemy gdzieś do restauracji
V- ok ale on teraz jest na boisku do koszykówki więc będziemy musieli pojechać do domu żeby się przebrała
G- ok to za 10 minut po ciebie pojadę
V- dobra pa tato
G- pa violu

Gdy Violetta usłyszała charakterystyczny dźwięk, który oznaczał że German się rozłączył poszła do przyjaciółek wyjaśnić dlaczego musi iść.

Camila:

Szkoda że Vilu musi już iść no ale trudno bo w końcu jej tata chcę z nią i federiko spędzić trochę czasu.
V- no to pa dziewczyny
C,F,L- pa do jutra
F- nie zapomnij od jutra na sali gimnastycznej trening chilliderski
V- no jasne że nie zapomnę, to pa

Gdy Violetta poszła dziewczyny rozmawiały jeszcze przez pół godziny i też porozchodziły się do domów.





Podoba wam się????

No mam nadzieję stwierdziłam że będzie mi wygodniej pisać w częściach chyba wam to nie przeszkodzi?.
No cóż mi się tak słabo podoba.

A zdradzę wam że w 3 rozdziale bedze leonetta<3

Dobranoc!!!<3<3

MxoxoH
  • awatar ♪Dbamy O Bloga♪: Booski! Tylko będzie ładniej jak nie będziesz pisała literek imion przy dialogach :D Ale fajnie :)
  • awatar MxoxoH: @Zakira Luna: następne będą dłuższe
  • awatar Zakira Luna: O rany, strasznie króciutko :) Poza tym taki sposób pisania dialogów moim zdaniem trochę zaburza czytanie ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
http://violetta2polska.blogspot.com/2015/09/za-kulisami-kryzys-leonetty-w-nowym.html?m=1


Czytaliście???

A i nie wstawię w tym tygodniu rozdziału, bo jak wiecie jest u mnie kuzynka.
MxoxoH<3
 

 
Leon Verdas- młody koszykarz, dopiero zaczynający karierę. Nie ma dziewczyny ale w krótce może to się zmienić. Uwielbia udzielać wywiadów ale nie lubi mówić o swoim życiu prywatnym.




Violetta Castillo- najmłodsza Chillderka, jest piękną dziewczyną, która występuje na meczach koszykówki i uwielbia tańczyć. Nie ma chłopaka bo twierdzi że mógłby zepsuć jej karierę chilliderki.






Ludmiła ferro- przyjaciółka violetty też chilliderka ma chłopaka federiko, lubi tańczyć i ma świra na punkcie wyglądu i zakupów, mieszka razem z violettą.






Federiko Pasquarelli- młody koszykarz grający w drużynie Leona, chłopak ludmiły i brat violetty, jego najlepszym kolegą jest Leon ale innych chłopaków też lubi.





Camilla molfest- przyjaciółka violetty uwielbia aktorstwo, nie ma chłopaka, przychodzi na każdy mecz na którym występuje Vilu jest miła dla wszystkich i prowadzi akcje charytatywne.







Francisca camello- przyjaciółka violetty ludmiły i camili, jest włoszką, ma chłopaka marko, dowodzi grupą chilliderek, lubi śpiewać i grać na gitarze, ma jeden sekret o którym nie powiedziała nawet przyjaciółką.







Marko Verdas- normalny chłopak , jego dziewczyną jest Francisca, jest bratem Leona, uwielbiam taniec i jego marzeniem jest dostać się do prestiżowej szkoły tanecznej jego najlepszym kolegą jest Diego.





Diego domiques- kumpel marko, brat camili, jego pasją są filmy, nakręca teledyski do piosenek francisci. Uwielbia koszykówkę i w wolnym czasie pomaga w treningu drużynie Leona.





Maxi ponte- gra w drużynie Leona ma dziewczynę Naty, w wolnym czasie lubi tworzyć muzykę.





Naty Rico nevaro- dziewczyna maxiego, chodzi do szkoły muzycznej razem ze znajomymi, uwielbia czytać, śpiewać, chodzić na zakupy i plotkować z przyjaciółkami.






German Castillo- nadopiekuńczy ojciec violetty i federiko, milioner nie ma żony co chwilę zmienia kobietę.









Witam was w ten miły wieczór mam nadzieję że opis się podoba
oczywiście niektóre postacie będą dochodzić w innych rozdziałach.
Pierwszy rozdział powinien być w następny weekend
ale nie obiecuję bo jestem w szóstej klasie mam dużo nauki no i moja kuzynka przyjeżdża więc nie wiem czy rozdział będzie jak nie to za 2 tygodnie.
Dobranoc<3<3


MxoxoH
 

 
Cześć jestem nowa to mój pierwszy blog.

Mam duże plany co do tego bloga.
Będę tu pisać moje pierwsze w życiu opowiadanie które nie jest na ocenę.
Będą też konkursy. Mam nadzieję że się Wam spodoba...

...A no a co do pierwszego opisu postaci Mam nadzieję że dodam w sobotę.
A na dobranoc nasza leonetta